sobota, 3 grudnia 2011

Zapałczane inspiracje...

Powróciłam do zapałczanych pudełek Uwielbiam je!!! Malutka forma  a tyle możliwości i przekazu emocji. Wspomnienia z dzieciństwa - kałamarz, stalówka i atrament. Prawdziwe pióro w drewnianej kolorowej oprawie zamaczanej w atramencie...






Materiałoznastwo na blogu firmowym CraftHouse.
Detale w galerii picasa

5 komentarze:

Kladii pisze...

Fajny blog :)

Barbara pisze...

o kurczę ,ale fajne malutkie "cosik: :)

Dziwolonk pisze...

Śliczne maleństwo!

GosiaMachynia pisze...

Matko !!! jaka precyzyjna praca :)
Śliczne małe pudełeczko :)

IWA pisze...

Śliczności!