sobota, 3 grudnia 2011
Zapałczane inspiracje...
Powróciłam do zapałczanych pudełek Uwielbiam je!!! Malutka forma a tyle możliwości i przekazu emocji. Wspomnienia z dzieciństwa - kałamarz, stalówka i atrament. Prawdziwe pióro w drewnianej kolorowej oprawie zamaczanej w atramencie...





Etykiety:
Crafthouse,
Pudełka Zapałek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







5 komentarze:
Fajny blog :)
o kurczę ,ale fajne malutkie "cosik: :)
Śliczne maleństwo!
Matko !!! jaka precyzyjna praca :)
Śliczne małe pudełeczko :)
Śliczności!
Prześlij komentarz